środa, 24 lipca 2013

Od Rudego

-Wiem, wiem, na bycie betą trzeba zasłużyć, chciałem tylko, żebyś wiedział, że gdybyś czegoś potrzebował to ja chętnie- uśmiechnąłem się
Bruno pomyślał chwilę, potem powiedział.
-Będę pamiętał...
-Bardzo fajnie, że jesteś u nas alfą- powiedziałem jeszcze.
<Bruno, chyba nie ma sensu, ale jeśli...>

Od Cady


Dołączyłam do tego stada, z myślą, że tu będę się czuć dobrze. Niestety znowu się myliłam. Poszłam dziś do ogrodu. Jak zwykle sama. Miałam wrażenie, że znowu chodzi o mój wygląd. Zastanawiałam się nad odejściem. Poszłam na łąkę, i zaczęłam się paść jak reszta koni. Nagle usłyszałam za sobą czyjś głos.
(Kto chce)

Od Gniadego CD Sedy

Nie wierzyłem że Siwa powróciła. Choć w sumie... coś uświadomiło mi że... nie wiem czy kocham Sedę. Nie jesteśmy już razem. Przynajmniej ona tak twierdzi. Musimy zerwać kontakt. Uganianie się za klaczą która nic do ciebie nie czuje nie ma sensu. Musiałem jej to wyznać:
-Seda, czy ty jeszcze mnie kochasz?

<Seda?>

wtorek, 23 lipca 2013

Od Sedy


Dołaczyłam znów do tego stada.Widziałam,że przejął je zimnokrwisty ogier.Spotkałam Bruna,gdy jeszcze uciekałam ze stadniny.
Nie chcący w niego wbiegłam.
Wstałam i otrzepałam się.Od razu rzuciłam:
-Hej,przepraszam.
-Trzeba uważać,gdzie się galopuje-powiedział ogier.
-No wiem,ale uciekałam przed ludźmi drugi raz-powiedziałam do ogiera i już chciałam pójść w inną stronę,ale on zaproponował:
-Może chciałabyś dołączyć do Stada Wiecznej Przygody.
-Co?!-zapytałam zaskoczona.
-Tak,a co nie dosyszałaś?-zapytał zdziwiony Bruno.
-Nie jest wszystko w porządku...choć może nie!-zarżałam głośniej.
-A co jest nie tak?-zapytał.
-Jest tam jeszcze Rubin?-zapytałam znów.
-Nie,ja zastąpiłem jego miejsce,a w ogóle skąd go znasz?-powiedział bardzo zaskoczony ogier.
-Odeszłam z tego stada z nie wiem no pół roku temu-odpowiedziałam z powagą i zaczęłam kierować się w stronę lasu.
-Seda?Tak?Gniady cały czas o tobie mówił-zarżał Bruno oświecony.
-Tak on jeszcze mnie pamięta...Myślałam,że znalazł se już inną-powiedziałam z przejęciem choć teog nie okazałam,starałam się być cały czas poważna,choć w środku się cała gotowałam.
-Dobrze to chodźmy,możesz mi pokazać stado?Rozrosło się?Zmalało na pewno-powiedziałam.
-Ciutkę zmalało,ale na pewno się podniesiemy-powiedział ogier.
-Aha.
Doszliśmy w końcu do łąki tam pasał się Gniady,Smogier i inne konie.
<Gniady?>

Od Sedy CD Gniadego


-Tak jestem-odpowiedziałam mu.Chyba znów zemdlał.Położyłam go na ziemi.Pobiegłam szybko po wodę do wodospadu,trochę mi to zajęło.No cóż. : ) Jak wróciłam on dalej leżał.
Nie chciałam go budzić,ale w końcu oblałam go wodą.
Nagle się wybudził i zaczął krzyczeć:
<Gniady nie chcę nic pisać za ciebie>

poniedziałek, 22 lipca 2013

Od Gniadego

Dzięki sile mocy pióra pegaza Wzbiłem się w powietrze. Zamieniłem się w pegaza. Latałem nad terenami stada. Nareszcie mogłem uwolnić się od złych myśli...! Latałem i latałem. Co kilka minut moje skrzydła opadały i znów się wznosiły. Zawsze chciałem być pegazem. Gdy tak sobie okrążałem tereny stada zobaczyłem nowe klacze. Rozmawiały ze sobą. Podszedłem od tyłu. Zapytałem:
-Witajcie, jesteście nowe?
Nagle jedna z nich się odwróciła.
-SEEEEDDDAAA!!! Jak to ty tutaj?!!!!???
-Wykrztusiłem to z siebie i zemdlałem.
W moim długim śnie zastanawiałem się czy to prawda czy uderzyłem w jakiś głaz latając.
Gdy się wybudziłem nade mną stała piękna klacz- Moja ukochana, Seda!  Była jeszcze piękniejsza niż kiedyś.
-SEDA JAK TY TO TY TUTAJ?!!!??
Gdy już miałem mdleć klacz złapała mnie mówiąc:

<Seda, wiesz ile ja czekałem aż zn.ów powrócisz <3?>

A oto....

Nasza ukochana SEDA! *

*Właściwie ukochana Gniadego... zaskoczony?!

http://s.wallpaperhere.com/wallpapers/1280x1024/20110701/61f6b929788f2.jpg
Imię :Seda(Siwa)
Płeć :Klacz
Wiek :6lat
Rasa :Koń andaluzyjski
Charakter :Miła,nie nawidzi kłamców i oszustów,romantyczna,czasem sarkastyczna,mądra,prawdomówna,ufna,czasem agresywna,waleczna.
Stanowisko :Szpieg
Żywioł :Powietrze
Moce :Może przenikać prze wszystko,gdy chce,robi się niewidzialna,gdy chce,umie bardzo szybko biec.
Partner :Na razie nie ma. Od Sedy:Gniady muszę ci zaufać od nowa,bo nie popisałeś się przed moim odejściem
Rodzina :W stajni "Della Corza" (czytaj: Della Kor za) bez matki.
Historia :Urodziłam się w stajni Della Corza w Hiszpanii.Mieszkałam najepierw z matką,nie wychodziliśmy z boksu,ponieważ moja matka zachorowała.Gdy miałam już półtora roku to matka umarła.Była najlepszą klaczą hodowlaną w stadninie i ja miałam także nią zostać.Okazało się,że jestem świetnym koniem w ujeżdżeniu więc do tego mnie szkolili i teraz umiem kilka "dziwnych" dla innych koni figur ujeżdżeniowych.Uciekłam ze stadniny,a mniej więcej z terenu,zrzuciłam mojego jeźdźca i uciekłam,po drodze zdjęłam sobie jakimś sposobem ogłowie i ruszyłam w siną dal.No więc tak dotarłam tutaj.Potem stąd odeszłam i trafiłam do innej stadniny tym razem jako klacz skokowa/ujeżdżeniowa,no dobrze sobie radziłam.Chodziłam sobie spokojnie po padoku i zobaczyłam dzikiego koziołka(samca sarny dla nie oświeconych).Poczułam,że musze się stąd wyrwać i już.Otworzyłam sobie padok(tak umiem to) i wyszłam niezauważona z terenów stadniny.Znów dotarłam tutaj.Mam nadzieję,że nowy alfa Bruno będzie lepszym "władcą" niż Rubin.
Właściciel :bibsi123

Od Savany

Przechadzałam się na terenach stada. Wydawało się całkiem miłe. Bruno był zajęty. Poszłam nad rzekę marzeń. Widok wydawał się zachwycający. Wskoczyłam do wody.  Była ciepła, choć orzeźwiła mnie. By wyschnąć położyłam się na trawie. Zaczęłam ją skubać. W oddali zobaczyłam Rudego konia. Przywitał się ze mną.
-Jestem Rudy, ty chyba jesteś nowa tak?
-Zgadłeś! Jestem Savana. Mógłbyś mnie oprowadzić?

<Rudy?>

Zmienione stanowiska

Proszę, zajrzeć do zakładki ''stanowiska''

Została zmieniona. Każdy koń może sobie od tak zmienić stanowisko, jeśli chcesz zmienić napisz do mnie na jakie.

-Z poważaniem, Bruno

Nowa klacz!


Imię : Savana (w skrócie Sava)
Płeć : Klacz
Wiek : 2 lata
Rasa : Koń arabski
Charakter : Miła, wesoła, pogodna, odważna, nie boi się wyzwań, energiczna.
Stanowisko : Obrońca
Żywioł : Natura
Moce : Związane z żywiołem
Partner :Podoba jej się Gniady, jednak tego nie wyznaje.
Rodzina : Nie pamięta
Historia : Urodzona na wolności. Została złapana przez kłusowników. Cudem uciekła. Przygarnął ją starszy pan imieniem Staszek, jednak jemu też uciekła i trafiła tu.
Właściciel :Teshi